Czy wykreślisz hipotekę, o której nic nie wiesz?

Wojciech Sowiński20 marca 2017Komentarze (0)

Stara hipoteka

Zajrzałeś do księgi wieczystej, a tam, na samiutkim końcu uśmiechnęła się od Ciebie od ucha do ucha wspomniana przeze mnie jakiś czasu temu żona szewca z Drzycimia 🙂 W dodatku z wpisu w dziale IV księgi, ewidentnie wynika, że chciałaby od Ciebie – właściciela nieruchomości – kilka tysięcy złotych.

Nie masz pojęcia o co chodzi z tym wpisem, nigdy nie korzystałeś z usług szewca w Drzycimiu, a już tym bardziej nie miałeś nic wspólnego z jego żoną. Dodatkowo, tą Damę, jak można wnioskować z daty wpisu, można było w tamtych stronach spotkać około 1920 r.

Przedawnienie?

Słyszałeś pewnie o przedawnieniu? Nietrudno znaleźć na ten temat informacje w internecie, polecam choćby bloga mec. Rafała Rojka przedawnione.pl

W tym konkretnym wypadku, nie jest to jednak właściwy kierunek. Wierzytelności hipoteczne, nawet jeśli się przedawnią, to nadal mogą być skutecznie dochodzone z obciążonej nieruchomości.

Swoją drogą, to pamiętaj o tym, jeśli jesteś wierzycielem hipotecznym, tj. działasz po szczęśliwej stronie hipoteki.

Jak zatem pozbyć się z księgi tej upartej, pewnie stupięćdziesięcioletniej żony szewca?

Inaczej mówiąc:

Czy wykreślisz hipotekę, o której nic nie wiesz?

Żeby wyjść z tego klinczu, trzeba bardziej szczegółowo przyjrzeć się nieszczęsnej żonie szewca, tj. wierzycielowi hipotecznemu.

Wierzyciel hipoteczny, z którym, w tym wypadku z natury rzeczy, nie masz żadnego kontaktu, bo:

  • nie wiesz gdzie możesz go spotkać
  • nie wiesz czy i w jakim banku ma konto
  • nie wiesz na jaki adres do niego korespondować
  • nie wiesz czy żyje i jakich pozostawił spadkobierców
  • w ogóle nie masz pojęcie kim był lub jest i szczerze mówiąc nie masz szczególnej ochoty się dowiadywać

to nikt inny, jak tzw. wierzyciel dopuszczający się zwłoki.

Do Sądu po list mazalny?

W takiej sytuacji, możesz domagać się od Sądu zgody na złożenie ciążącego Ci zobowiązania do tzw. depozytu sądowego. Oznacza to, że kwotę długu, po dopełnieniu formalności związanych z (raczej teoretycznym) zapewnieniem wierzycielowi lub jego spadkobiercom udziału w postępowaniu, będziesz mógł skutecznie wpłacić na rachunek Sądu.

Wierzyciel – o ile się w tym celu zgłosi  – będzie mógł należną mu kwotę odebrać z depozytu. Niemniej, to już nie Twój problem.

Potwierdzenie wpłaty należności wraz z postanowieniem Sądu o wyrażeniu zgody na wpłatę należności hipotecznej do depozytu razem stają się upragnionym przez Ciebie kwitem mazalnym.

Pozostaje Ci tylko wypełnić właściwy formularz KW-WPIS, np. zgodnie z opracowanym przeze mnie wzorem i odtąd możesz się cieszyć własnością wolnej od obciążeń nieruchomości.

Żegnaj żono szewca!

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post:

Next post: